|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Zgubiona,... a to wszystko przez Krzysztofa V.!
Francuzi kochaja seriale. Amerykanskie! ;) W sposob nieprzyzwoicie namietny je: - ogladaja (P. na przyklad swego czasu na malym przenosnym odtwarzaczu w metrze), - sprzedaja (cale przestrzenie we fnacu i Virginie zawalone sa boxami z kolejnymi sezonami) i wreszcie - dyskutuja!!! (w czasie kazdego wiekszego spotkania towarzyskiego obowiazkowo pojawia sie temat Dextera lub innego Doctora House’a, i ze ktos lubi i dlaczego, a ze inny nie i dlatego...) Wszystko to splywalo po mnie, jak po kaczce (i nie ma to nic wspolnego z moja narodowoscia ;)) Jesli ktos spedzil wakacje na Lazurowym Wybrzezu w doskonale zmaskulinizowanym towarzystwie FRANCUSKOJEZYCZNYCH! geek’ow (http://pl.wikipedia.org/wiki/Geek) zadne szerokie rozwodzenie sie nad nieznanymi mu amerykanskimi tasiemcami mu niegrozne. Wszystko to splywalo po mnie... Do czasu... nieopatrznej lektury felietonu jednego z moich ulubionych wspolczesnych pisarzy. Tak! To wszystko przez Krzysztofa Varge!!! I jego tekst Jak zwariowalem przez 'Lost' http://wyborcza.pl/1,99494,7642245,Jak_zwariowalem_przez__Lost_.html Bo skoro Krzysztof i to nie byle jaki, ale wlasnie ten V., co to Nagrobek z lastryko popelnil. I skoro jego tak ‘wzielo’. No to i ja zobacze. Jeden odcinek. Coby opinie sobie wyrobic. P. zreszta i tak mnie uprzedzal, ze podobac mi sie nie bedzie... I co? I siedze z czerwonymi lzawiacymi galami co wieczor. Trzaskam minimum 2 odcinki dziennie. Po robocie. A w niedziele to sobie 12 zaaplikowalam. Az w nocy mi sie snily bunkry, Dharma i doleczki w usmiechu Sawyer’a. A tych sezonow to szesc jest! A ja dopiero w polowie drugiego!!! Juz oklady z herbaty wyprobowalam, i zelowe chlodzace okulary... Ale odpuscic nie moge! I to nie dla dyskusji nawet, bo Lost przestarzaly juz... W Stanach wlasnie odtworzono ostatni odcinek. Zainteresowanie rekordowe, ale i rozczarowanie - podobno - tez. Niektorzy to nawet mowili, ze szkoda im czasu straconego na ogladnie szesciu sezonow! A ja ogladam! I odpuscic nie moge!!! A kiedys splywalo to po mnie... Moje oczy... ! Jak zgnija to postaram sie o sadowny nakaz do kontynuacji tego bloga przez Krzysztofa V.! I to bez zmiany nazwy na Pod dachami Budapesztu!!! ;) piątek, 28 maja 2010, karolinabart
Komentarze
2010/06/01 09:25:41
@goraca - no i dlaczego mnie wczesniej nie ostrzeglas ;)?
'Niewolnica Isaura' - pamietam... ;D 2010/06/01 12:45:32
No seriale mają to do siebie że są wciągające i 'wciągają na całego'.. !! :p
2010/06/05 18:19:12
Lost jest bardzo wciagajacy do trzeciego sezonu - przynajmniej tak u mnie bylo :) Ogladalam ciurkiem kiedy tylko moglam. Ale w polowie czwartego odpadlam, zaczal mnie nudzic, moze dlatego ze Sawyer bardzo stracil na urodzie ;) Zeby kontynuowac musialabym teraz ogladac od poczatku wszystko.
2010/06/08 13:17:32
@ewazdublina - o! ewa od kotow, ta od bloga podczas, ktorego czytania ryje sie bezwiednie do monitora - pozdrawiam :)
2010/09/09 16:11:29
Karolino, chyba za bardzo się wczułaś w skórę tych bohaterów, bo teraz sama jesteś LOST. Dochodzisz już do ostatniego odcinka czy nie?
Gość: , chello089078194254.chello.pl
2010/10/18 20:43:45
Witaj :)
w dwa dni przeczytalam calego Twego bloga! Bardzo fajnie sie czyta i mozna wrecz 'poczuc' ta paryska atmosfere!:) Kilka tygodni temu bylam w Paryzu i zachwycil mnie swoim rozleniwieniem ale ciaglym pospiechem zarazem :) Mam nadzieje ze jezcze tu powrocisz? pozdrawiam! B. 2010/12/04 14:47:38
Na usta cisnie mi sie: to byl taki fajny blog... W gruncie rzeczy mam jednak nadzieje, ze niedlugo znow bede mogla (i nie tylko ja) powiedziec: jaki to fajny blog! W czasie terazniejszym. Mam nadzieje, ze autorka ma sie dobrze i wkrotce powroci do blogosfery. Pozdrawiam serdecznie.
2011/01/03 23:35:55
Hej!
Bardzo podoba mi się Twój blog. Zapraszam na stworzoną przeze mnie stronę powrotnik.eu/. Powrotnik.eu to miejsce łączące polskich emigrantów. Każdy może tam zamieścić swój własny tekst i zdjęcia dzieląc się z innymi swoimi wrażeniami z pobytu na emigracji i nie tylko. Mam nadzieję, że będzie to interesujące doświadczenie! Pozdrawiam noworocznie z Dublina Łukasz |
PS. Ech, a ten uśmiech Sawyera... ;)